Za par dni dotrze do Londynu. Rodzice przestan si niepokoi, jak si tu urzdzia, jak idzie jej praca, co robi w wolnych godzinach. Pogoda pikna jakby na zamwienie. Na budowie spokojniej, ju i plac wokoo splantowany, specjalna brygada kadzie chodniki. Usterki w budynku z grubsza ju usunite. Z komisj odbioru nie bdzie chyba wielkich kopotw. 